Bezpłatna aplikacja na komputer – MM News... i jestem na bieżąco! Sprawdzam
Zapraszamy do zapoznania się z serwisem w wersji demo. Aby uzyskać pełen dostęp do treści kliknij "kup dostęp" i wybierz opcję najlepszą dla siebie.
, czyli dzisiaj kończy się dostęp do Twojego Niezbędnika. Przedłuż już teraz w promocji
Dostęp do serwisu wygasł w dniu . Kliknij "wznów dostęp", aby nadal korzystać z bogactwa treści, eksperckiej wiedzy, wzorów, dokumentów i aktualności oświatowych.

 

Każdy z nas posiada zmysły, przez które do naszego organizmu dochodzą różnego rodzaju bodźce. Mózg przetwarza je i łączy w całość, dostarczając wiedzy na temat otoczenia. Dzieci również odbierają bodźce i starają się poradzić sobie z informacjami, które do nich docierają. Jednak jak dobrze wiemy, każde dziecko jest inne. Ma też swój własny, indywidualny próg tolerancji na otrzymywane impulsy.

Układ nerwowy dziecka w wieku przedszkolnym pozostaje jeszcze niedojrzały, przez co jest bardziej podatny na wszelkiego rodzaju przeciążenia. W momencie gdy mózg malucha otrzymuje z otoczenia więcej bodźców sensorycznych, niż potrafi przetworzyć, dochodzi do przeciążenia psychofizycznego układu nerwowego. Mówi się wówczas o przebodźcowaniu.

Co pobudza dziecko?

Bez wątpienia obecnie żyjemy w czasach nadmiaru. Wszystko dzieje się szybko i mocno oddziałuje na nasze organizmy. Mamy swobodny dostęp do technologii informacyjnych i urządzeń elektronicznych. Nieustannie pędzimy – zaprowadzamy dzieci do placówek i je z nich odbieramy, jeździmy do pracy itd. Ze wszystkich stron docierają do nas wzmocnione bodźce. To samo dotyczy najmłodszych, którzy funkcjonują w podobnych warunkach i środowisku.

Czas przed ekranem

Dziecko może zostać przeciążone różnymi bodźcami – np. wtedy, gdy jest ich zbyt wiele lub działają zbyt intensywnie. Im dłużej dziecięcy organizm jest wystawiony na działanie niekorzystnych czynników, tym trudniej mu będzie powrócić do równowagi.

Z pewnością bodźce pochodzące ze wszelkiego rodzaju monitorów wpływają na dziecko wyjątkowo niekorzystnie. Telefony, tablety czy telewizory mają bowiem działanie pobudzające. Brak kontroli nad tym, ile dziecko spędza czasu, korzystając z urządzeń elektronicznych, i z jakimi treściami ma do czynienia za ich pośrednictwem, zwiększa poziom pobudzenia.

Wiek inicjacji ekranowej w Polsce drastycznie spada i obecnie wynosi około dwóch lat. Zatem już tak małe dzieci mają styczność z urządzeniami elektronicznymi, mimo że nie powinny – a wszystko za zgodą ich opiekunów. Dzieci spędzają bardzo dużo czasu, używając urządzeń elektronicznych, a programy, których są odbiorcami, charakteryzują się gwałtownością i szybkim tempem. Nadmiar czasu przed ekranem nie jest jednak jedynym źródłem przebodźcowania.

Grafik wypełniony po brzegi

Nierzadko również przedszkole to miejsce dostarczające dziecku nadmiaru bodźców. Co na to wpływa? Przede wszystkim:

  • długotrwałe przebywanie w permanentnym hałasie wśród rówieśników,
  • duża liczba bodźców wizualnych (plakaty, kolorowe zabawki, kolorowe ściany, zbyt krzykliwy wystrój),
  • napięty plan dnia (przedszkola prześcigają się w liczbie organizowanych uroczystości, dni specjalnych czy dodatkowych atrakcji dla dzieci; czasem też sporo różnorodnych zajęć odbywa się jednego dnia).