STAN PRAWNY NA 13 LUTEGO 2026
Odpowiedzialność przedszkoli za wypadki dzieci, do których dochodzi na terenie placówki, podczas pobytu dziecka w jednostce, nie wydaje się tak oczywista, jak wynika to z dosyć powszechnego przekonania rodziców wychowanków. Obowiązujące przepisy prawa wskazują, że jest to kwestia daleko bardziej skomplikowana.
Rozumienie odpowiedzialności w świetle definicji wypadku
Do ustalenia, jakie zdarzenie należy uznać za wypadek, potrzebne jest odwołanie do Wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r. (II UKN 385/01), w którym sąd orzekł, że jest to zdarzenie nagłe, wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące uraz lub śmierć, jakim uległ uczeń przebywający w szkole lub w innej ustawowo określonej jednostce systemu oświaty albo w innym miejscu wyznaczonym przez te placówki, w związku z uczestniczeniem w zajęciach szkolnych, podczas których jest realizowany pod nadzorem pedagogiczno-dydaktycznym program nauczania, uwzględniający podstawę programową kształcenia uczniów w konkretnej szkole lub klasie.
Odpowiedzialność przedszkola za wypadki dzieci ma przede wszystkim charakter cywilnoprawny, jednak wbrew powszechnemu przekonaniu nie jest to odpowiedzialność absolutna, niezależna od okoliczności, w których do wypadku doszło, ani tym bardziej odpowiedzialność „za sam skutek” w postaci urazu dziecka. Fakt, że do wypadku doszło, nie oznacza natychmiast odpowiedzialności przedszkola za to zdarzenie, a w szczególności odpowiedzialności nauczyciela, który opiekował się oddziałem przedszkolnym. Jakkolwiek wydaje się to nieintuicyjne w sytuacji, w której to właśnie do wychowawcy należy czuwanie nad bezpieczeństwem wychowanków, to jednak jedną z podstawowych zasad działania prawa w takich przypadkach jest ustalenie winy osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo, okoliczności sprawy i szczególny jej przebieg mogą bowiem powodować, że winy danej osobie nie będzie można przypisać w ogóle.
Podstawowym przepisem determinującym zasady odpowiedzialności jest art. 415 Kodeksu cywilnego, który mówi, że „(…) kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. Z kolei art. 427 k.c. wskazuje, że:
„(…) kto z mocy ustawy lub umowy jest zobowiązany do nadzoru nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można, ten obowiązany jest do naprawienia szkody wyrządzonej przez tę osobę, chyba że uczynił zadość obowiązkowi nadzoru albo że szkoda byłaby powstała także przy starannym wykonywaniu nadzoru. Przepis ten stosuje się również do osób wykonywających bez obowiązku ustawowego ani umownego stałą pieczę nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można”.
Oznacza to, że aby można było przypisać nauczycielom, a w sensie ogólnym także przedszkolu jako organizacji, odpowiedzialność za wypadek dziecka pozostającego pod opieką tego przedszkola, konieczne jest łączne wystąpienie:
- szkody (np. urazu dziecka),
- bezprawnego działania lub zaniechania,
- winy,
- adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem przedszkola a powstałą szkodą.
Sam fakt wypadku nie przesądza jeszcze o spełnieniu tych przesłanek, te zaś muszą zostać spełnione kumulatywnie. Warto więc zwrócić uwagę na Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 1 marca 2019 r. (I ACa 663/18), w którym sąd orzekł, że:


