Dostęp do serwisu wygasł w dniu . Kliknij "wznów dostęp", aby nadal korzystać z bogactwa treści, eksperckiej wiedzy, wzorów, dokumentów i aktualności oświatowych.
Witaj na Platformie MM.
Zaloguj się, aby korzystać z dostępu do zakupionych serwisów.
Możesz również swobodnie przeglądać zasoby Platformy bez logowania, ale tylko w ograniczonej wersji demonstracyjnej.
Chcesz sprawdzić zawartość niezbędników i czasopism? Zyskaj 14 dni pełnego dostępu całkowicie za darmo i bez zobowiązań.
Wychowanie do wartości
Jakie działania poradnia może zaproponować dzieciom w wieku przedszkolnym?
Opracowała: Alicja Mironiuk, nauczyciel, animator, oligofrenopedagog
Wychowanie aksjologiczne, czyli związane z wartościami, jest dużym wyzwaniem współczesności, a jednocześnie przestrzenią coraz większych kontrowersji – nie tylko wśród pedagogów, lecz także w publicznej debacie społecznej. Jak rozmawiać z przedszkolakami o wartościach?
Pozornie może się wydawać, że edukacja aksjologiczna „dzieje się” naturalnie na pograniczu socjalizacji i wychowania. Wychowując, przekazujemy dzieciom te wartości, które nam przekazano, a które uważamy za obiektywne i uniwersalne. Problem w tym, że obecnie ów kanon wartości uniwersalnych coraz bardziej się rozmywa i brak już jednego systemu wartości, który każdy przyjmie bezkrytycznie. Z jednej strony jako społeczeństwo uwarunkowane przez określone położenie geograficznie, doświadczenia historyczne i kontekst kulturowy wyznajemy „uniwersalny” system wartości zakorzeniony w filozofii antycznej i chrześcijańskiej. Z drugiej zaś jako pedagodzy przyjmujemy szczególną rolę pośrednika między tym dorobkiem filozoficzno-
-kulturowym a subiektywnymi aksjologicznymi przekonaniami rodziców.
To zderzenie systemów wartości i poglądów jest szczególnie widoczne w sytuacjach rozwiązywania konfliktów (filozofia „oko za oko, ząb za ząb”), nawiązywania relacji rówieśniczych (ocenianie wartości innych na podstawie ich zamożności), definiowania kategorii społecznych (np. rodziny i ról jej członków), spotkania z „Innym” (kontakty z dziećmi posługującymi się innym językiem, o odmiennym wyglądzie, ograniczonej sprawności), a nawet diety (dzieci z alergiami pokarmowymi lub na niestandardowej diecie, np. wegetariańskiej). Poruszanie się między nimi nie jest zadaniem łatwym, ponieważ pedagog musi mieć świadomość własnego systemu wartości i umiejętność taktownego oddziaływania na praktyki aksjologiczne. Musi także umieć odróżnić sytuację, w której interwencja wychowawcza jest konieczna. Kiedy rodzice dziecka wpajają mu antywartości, np. rasizm, konieczne są konsultacje i wsparcie wychowawcze. W obliczu konfliktu wartości w sytuacji profesjonalnej zadaniem pedagoga jest negocjowanie między „uniwersalnym” kanonem wartości a subiektywnym światopoglądem, którym uwarunkowane jest dziecko. Nie można natomiast komentować zachowania rodziców przy dziecku – to nieprofesjonalne i tworzy napięcie na linii nauczyciel–rodzic, a także nauczyciel–dziecko.
Inne wyzwanie związane z wychowaniem do wartości wynika ze złożoności samej kategorii centralnej. Ze względu na filozoficzny charakter zagadnienia wielu dorosłym sprawia trudność zdefiniowanie pojęcia „wartość”. Ponadto samo słowo ma dwa potoczne, sprzeczne znaczenia: „to, co jest dobre” lub „to, co jest cenne materialnie”. Oczywiście to, co jest dobre, może być jednocześnie wartościowe w sensie materialnym, ale zwykle traktujemy te dwa znaczenia w kontekście dylematu „być czy mieć”. Na tym gruncie pojawia się kolejna wątpliwość: czy dzieci, których myślenie ma charakter konkretno-wyobrażeniowy, poradzą sobie ze zrozumieniem abstrakcyjnych wartości, nie ograniczając się tylko do wartości o charakterze materialnym? Paradoksalnie potencjał edukacji aksjologicznej dzieci w wieku przedszkolnym tkwi w organizacji konkretnych działań opartych nie tyle na samej koncepcji wartości, ile na ich konkretnych przykładach, takich jak dobro, piękno, prawda, zdrowie, miłość, rodzina czy prawa dziecka.
Poniższe propozycje zabaw z dziećmi zostały zainspirowane „wielkimi” pytaniami filozoficznymi, nad którymi ciągle głowią się „mądrzy” dorośli.
Zabawa 1: Co to znaczy być dobrym?
Cel: uświadomienie dzieciom znaczenia tzw. dobrych uczynków w życiu człowieka.
Materiały: motek wełny.
Nauczyciel zaczyna zabawę wprowadzeniem: „Pomyśl, co dobrego zrobiłaś/zrobiłeś ostatnio. O jakim dobrym uczynku chciałabyś/chciałbyś powiedzieć dzieciom w grupie? Ja ostatnio…” (podaje przykład dobrego uczynku). Następnie chwyta koniec motka wełny i rzuca ją do wybranego dziecka. Przedszkolaki kolejno rzucają do siebie motek i opowiadają o swoich dobrych uczynkach, przy czym każde dziecko może złapać i przekazać motek tylko jeden raz. Przed rzuceniem motka do kolejnego dziecka zahaczają nitkę o swój palec (ale nie obwiązują jej dookoła, aby nie odciąć dopływu krwi). Kiedy ostatnie dziecko nie ma już komu przekazać motka, nauczyciel podpowiada podopiecznym, że nikt nie rzucił motka do niego. Gdy motek znajdzie się już w jego rękach, nadchodzi czas na podsumowanie zabawy przez nauczyciela. Warto poruszyć następujące kwestie:
• dobro może wyrażać się w różnych działaniach, codziennych i pozornie drobnych,
• każdy może czynić dobro,
• dobro zawsze wraca, choć nie zawsze z tej samej strony (nauczyciel nie dostał motka od dziecka, do którego go rzucił),
• dobro łączy ludzi (tak jak dzieci połączyła sieć dobrych uczynków).
Po omówieniu dzieci mogą przechodzić do siebie, starając się nie zniszczyć (dotknąć) sieci dobrych uczynków. Na koniec zabawy nauczyciel zwija nić i wkłada ją do specjalnie przygotowanego pudełka.
Zabawa 2: Czy wszyscy tak samo widzimy świat?
Cel: zauważanie różnych perspektyw postrzegania rzeczywistości.
Materiały: motek wełny; ilustracje: owcy, kota, szmacianej lalki, babci, dziecka w zimowym swetrze; paski z napisanymi zdaniami: „To moje futro”, „To moja zabawka”, „To moje włosy”, „To moje hobby”, „To mój sweter” (zwinięte w ruloniki obwiązane nitkami wełny).
Nauczyciel prezentuje dzieciom ilustracje, zwinięte wypowiedzi i motek wełny. Wybrane dziecko losuje tekst i z pomocą nauczyciela odczytuje zdanie (w grupie sześciolatków), np. „To moje futro”. Nauczyciel pyta dzieci o to, z którą ilustracją połączyłyby tę wypowiedź. Gdy wszystkie pary zdanie–obrazek są już połączone, nauczyciel zadaje pytania: „Co łączy wszystkie zdania i obrazki?” (odnoszą się do motka wełny), „Czy dla wszystkich zwierząt i osób na obrazkach motek wełny miał to samo znaczenie?”, „Jak myślicie, dlaczego każdy myślał o motku w inny sposób?”. Po wysłuchaniu wypowiedzi dzieci nauczyciel podsumowuje tę część zabawy, odnosząc się do różnic w postrzeganiu świata przez ludzi w zależności od sytuacji, w jakiej się znajdują. Nauczyciel zawraca uwagę na to, że te różnice nie oznaczają, iż ktoś ma rację, a ktoś inny kłamie – to, że motek jest zabawką dla kota, nie oznacza, że nie był futrem owcy. Po tych słowach nauczyciel przekazuje motek pierwszemu dziecku po lewej stronie i prosi, by powiedziało cokolwiek na jego temat – podzieliło się skojarzeniem czy pomysłem na zastosowanie.
W wariancie zabawy nauczyciel, nawiązując do wcześniejszych wypowiedzi, bierze motek do ręki i mówi: „To mój pomysł na pracę plastyczną”. Dzieci otrzymują kartki, klej typu magic i pocięte kawałki wełny w różnych kolorach. Naklejając wełnę na kartkę, tworzą abstrakcyjną kompozycję.
Zabawa 3: Czy wszystko można kupić?
Cel: uświadomienie dzieciom, że niektóre ludzkie doświadczenia są bezcenne.
Materiały: papierowe modele pieniędzy, po jednym dla każdego dziecka; kartoniki przedstawiające: dwoje bawiących się razem dzieci, rodzinę, uśmiechnięte dziecko, serce, błękitną chmurkę, głowę człowieka, przy której widać zapaloną żarówkę (symbolizującą pomysł), silne ramię (lub inne oznaczenie zdrowia), kości dinozaura – jako przykłady kategorii niemożliwych do kupienia oraz inne przykłady przedmiotów, które można kupić; koszyk na zakupy (zabawkowy, wiklinowy lub wycięty z papieru).
Nauczyciel rozpoczyna zajęcia, wręczając każdemu dziecku banknot i kładąc kartoniki z ilustracjami pustą stroną do góry. Inicjuje zabawę słowami: „Czy wszyscy mają przy sobie pieniądze? Jeżeli tak, to zapraszam was na zakupy do niezwykłego sklepu. Ten sklep jest niezwykły, bo nie wszystko można w nim kupić za pieniądze”.
Po wprowadzeniu dzieci kolejno losują kartoniki. Każde decyduje, czy wybrany „produkt” można kupić. Nauczyciel podpowiada znaczenie bardziej abstrakcyjnych symboli. Jeżeli przedszkolak wybierze kartonik np. z rodziną i stwierdzi, że można ją kupić, nauczyciel prosi o podanie ceny. Wtedy dzieci szybko orientują się, że nie można podać żadnej ceny. Jeżeli dziecko wylosuje kartonik z przedmiotem, który można kupić, płaci nauczycielowi zabawkowym banknotem i wkłada kartonik do koszyka na zakupy.
W podsumowaniu zabawy nauczyciel wraca do reprezentacji kategorii bezcennych, zwraca uwagę na to, że niektórych nie można kupić, bo nie ma ich na świecie (np. dinozaury wyginęły i nie wrócą do życia), nie mamy na nie wpływu (np. pogoda) lub nie zależą tylko od nas (np. miłość, pomysły, przyjaciel). Z innej strony, mimo że nie możemy pewnych rzeczy kupić, możemy o nie dbać (o relacje w rodzinie i z przyjaciółmi, o zdrowie). Nauczyciel pyta dzieci o ich pomysły na dbanie o to, co bezcenne w życiu człowieka.
Zabawa 4: Co jest piękne?
Cel: uświadomienie relatywizmu w definiowaniu piękna.
Materiały: album ze sztuką zawierający tzw. kanon sztuki, album ze sztuką współczesną (lub reprodukcje prac), obrazki dzieci, przygotowane miejsce na ekspozycję prac dzieci, tak aby mogły je oglądać w podobny sposób jak dzieła sztuki w muzeum.
Nauczyciel zaczyna zabawę od pytania: „Skąd wiemy, że coś jest piękne?”. Dzieci podają swoje definicje (najlepiej je zapisywać). Następnie nauczyciel pokazuje przedszkolakom wybrany album ze sztuką, mówiąc: „Teraz obejrzymy najpiękniejsze obrazy na świecie. Na co dzień wiszą w słynnych muzeach, pilnie strzeżone, ponieważ są warte bardzo dużo pieniędzy”. Po obejrzeniu kilku obrazów i pytaniach, czy prezentowane obrazy są piękne, nauczyciel zmienia album i zaczyna pokazywać dzieła sztuki współczesnej, np. Koło rowerowe (Marcel Duchamp), No.13 (Mark Rothko), Kobietę w kapeluszu (Olgę) (Pablo Picasso), Rytm jesieni (Jackson Pollock). Nauczyciel ponownie pyta dzieci, czy prezentowane obrazy/instalacje są piękne. Zarówno na etapie oglądania „klasycznych” dzieł, jak i dzieł sztuki współczesnej przedszkolaki mogą odpowiadać, że wybrany obraz im się nie spodobał. Nie należy komentować ich ocen, ale systematycznie prosić o uzasadnienie, dlaczego dany obraz uważają za piękny lub brzydki.
W podsumowaniu pracy nauczyciel mówi, że wszystkie obrazy i instalacje oglądane przez dzieci są uznawane za dzieła sztuki, są wyjątkowe na tle wielu, wielu innych. Są eksponowane w muzeach i mają bardzo wysokie ceny, ponieważ uznano je za piękne czy ważne. Każdy może je jednak oceniać w inny sposób, uznać je za piękne lub brzydkie, może je zrozumieć lub nie. Może też po prostu cieszyć się z oglądania widocznych na nich kolorów lub kształtów i wymyślać, jakie mają znaczenie. Na koniec ćwiczenia nauczyciel wyjmuje prace dzieci i zaprasza do niezwykłej wystawy pt. Przedszkolna galeria sztuki, podkreślając, że prace przedszkolaków także stanowią przykłady sztuki. Dzieci razem z nauczycielem eksponują w sali wykonane przez siebie prace, np. wieszając je klamerkami na wstążkach. Mogą również zaprosić inne grupy z przedszkola do obejrzenia ich wystawy.
Zabawa 5: Skąd wiemy, że coś żyje?
Część zajęć odbywa się na podwórku przedszkolnym.
Cel: uświadomienie dzieciom różnych przejawów życia.
Materiały: arkusz szarego papieru, klej, nożyczki, kartki dla dzieci, kredki.
Na początku zajęć nauczyciel prosi dzieci, by narysowały coś, co żyje, i zastanowiły się, skąd wiedzą, że jest żywe. Po wykonaniu rysunku dzieci wycinają go i przyklejają na arkusz szarego papieru. Po wypowiedziach dzieci – o ile same nie nawiązały do żadnej rośliny – nauczyciel dokleja narysowany przez siebie rysunek drzewa, zadając pytanie: „Skąd wiemy, że drzewo żyje?”. Nauczyciel może posłużyć się pytaniami pomocniczymi: „Czy się rusza?” (drzewo jest żywe, ale się nie rusza; samochód się porusza, ale nie jest żywy), „Czy oddycha?” (drzewo „oddycha” inaczej niż człowiek – absorbuje to, czego człowiek nie potrzebuje, nie potrzebuje tego, czego potrzebuje człowiek), „Czy odżywia się?”, „Czy rozmnaża się?”, „Czy rośnie?”, „Czy umiera?”.
Po wypowiedziach dzieci grupa wychodzi do ogrodu przedszkolnego lub parku na obserwację drzew. Przedszkolaki szukają drzew – dotykają ich, przykładają uszy do ich kory, obejmują je, słuchają szumu ich liści, w zależności od pory roku szukają drzew, które są młode lub umarły (warto podkreślić, że pomimo braku liści drzewa żyją). Po obserwacji dzieci opowiadają o swoich wrażeniach z tak uważnego kontaktu z drzewem. Do obserwacji przyrodniczych związanych z życiem roślin i zwierząt warto odnosić się systematycznie, zwłaszcza w przypadku roślin i zwierząt mniejszych od dzieci, np. kwiatków, które przedszkolaki zrywają, lub owadów, którymi się bawią (a także depczą) w czasie zabaw na świeżym powietrzu.
Przedszkolna filozofia
Oprócz powyższych propozycji zabaw i realizacji wybranych tematów tygodniowych edukacja aksjologiczna to przede wszystkim codzienna praca i systematyczne rozmowy z dziećmi. Nauczyciel – szczególnie dla najmłodszych przedszkolaków – stanowi szczególnie ważną postać, dlatego, choć może brzmieć to nieco staroświecko, powinien pamiętać o codziennym przykładzie, jaki daje swoim podopiecznym, którzy bacznie obserwują jego zachowanie.
Innym istotnym obszarem nauczania o wartościach są filozoficzne rozmowy z dziećmi i cierpliwe odpowiadanie na ich pytania dotyczące natury świata. Takie dyskusje nie tylko wspierają rozwój moralny przedszkolaków, lecz także poszerzają ich wiedzę o otaczającym je świecie.
Ostatnia, chociaż najbardziej obecna w dziecięcych doświadczeniach praktyka edukacji aksjologicznej to czytanie książek. Oprócz popularnych w literaturze dziecięcej opowieści z tzw. morałem szczególnie warte polecenia są cykl Bajki filozoficzne autorstwa Michela Piquemala oraz seria Dzieci filozofują (różni autorzy, Wydawnictwo Zakamarki).
Szukając pomysłów na edukację aksjologiczną w przedszkolu, pamiętajmy, że rozważania filozoficzne są naturalną aktywnością dzieci, dzięki której najmłodsi tłumaczą sobie złożoność otaczającego je świata – zarówno społecznego, jak i materialnego. Zadanie nauczyciela to wyjść naprzeciw tej ciekawości.