Dostęp do serwisu wygasł w dniu . Kliknij "wznów dostęp", aby nadal korzystać z bogactwa treści, eksperckiej wiedzy, wzorów, dokumentów i aktualności oświatowych.
Witaj na Platformie MM.
Zaloguj się, aby korzystać z dostępu do zakupionych serwisów.
Możesz również swobodnie przeglądać zasoby Platformy bez logowania, ale tylko w ograniczonej wersji demonstracyjnej.
Chcesz sprawdzić zawartość niezbędników i czasopism? Zyskaj 14 dni pełnego dostępu całkowicie za darmo i bez zobowiązań.
Kraina lodu II (2019) – w zgodzie z naturą
Opracował: Łukasz Rogalski, redaktor, absolwent filmoznawstwa oraz dziennikarstwa i komunikacji społecznej
Każdy zapamiętał rok 2014 z innego powodu. Dzieci, ich rodzice i pracownicy przedszkoli z pewnością dlatego, że każdy bal przebierańców był atakiem klonów Elsy, bohaterki Krainy lodu – filmu, który pod koniec 2013 r. podbił serca całego świata. Oscary, Złoty Glob, Critics’ Choice, BAFTA, Saturn… i wiele innych nagród oraz nominacji potwierdziło, że filmy animowane okraszone duchem musicalu mają niezwykłą moc oddziaływania na ludzkie serca. Sześć lat później Elsa ponownie zamraża kinowe ekrany, żeby kruszyć zlodowaciałe serca najtwardszych widzów. Pierwsza część uczyła nas, że tylko prawdziwa miłość jest w stanie roztopić taki rodzaj lodu. Czego dostarcza najmłodszym kolejna przygoda w królestwie Arendelle?
Elsa jest już dojrzałą władczynią, Anna wiedzie szczęśliwe życie u boku Kristoffa, a Olaf wraz ze Svenem spełniają się w swej rozczulającej roli nieantropogenicznych przyjaciół. Coś jednak nie daje naszej magicznie uzdolnionej królowie spokoju, kusi ją niczym syreni śpiew, spędzając sen z powiek. Melodia słyszana tylko przez nią dochodzi z terenów zaczarowanej, spowitej mgłą puszczy, która od lat stoi niedostępna dla ludzkich zmysłów. Retrospekcje nakreślają nam splamioną krwią historię tych tajemniczych terenów, a Elsa wydaje się kluczem do rozwiązania ich zagadki. Nieposkromione duchy natury nie zamierzają jednak dać się zbyt łatwo ujarzmić, więc nasza paczka wyrusza w nieznane, aby zgłębić tajemnicę skrywaną we mgle. Jeżeli Elsa w pierwszej części próbowała zdusić w sobie nieokiełznaną magię, teraz będzie musiała uwolnić całe jej pokłady.
Wraz z pogłębiającym się problemem globalnego ocieplenia nawet w Krainie lodu mamy do czynienia z jego skutkami – obecność zielonych terenów jest tutaj dużo bardziej wyeksponowana niż w pierwszej części, a wraz z tym – również zagrożona. Na pierwszy rzut oka w scenach rozgniewanych zachowaniem człowieka duchów natury dopatrywać się możemy symbolu naszego współczesnego świata, który rzuca dzieciom jasne ostrzeżenie: niezgoda wśród ludzi i tocząca się między nimi walka o dobrobyt materialny prowadzą do żywiołowej klęski. To dużo poważniejsze tło fabularne, które sprzyja ciekawszym rozwiązaniom wizualnym w porównaniu z obrazem z 2013 r. Lodowe kryształy wyczarowane przez Elsę przedstawione są z jeszcze większym rozmachem, a dopełniające je pozostałe żywioły w postaci ognia czy wiatru w sposób wyrazisty prezentują siły znacznie potężniejsze niż człowiek.
Twórcy mają świadomość, że fani pierwowzoru zdążyli dojrzeć do poważnych tematów, co da się również dostrzec w sferze relacji między postaciami. Niezdarnie próbujący oświadczyć się Kristoff, śmierć bliskiego przyjaciela, umiejętność pokonywania swoich słabości i poświęcania własnej wygody, a nawet życia, dla dobra rodziny i całej ludności, to rozwinięcie zarysowanych emocjonalnie tematów z części pierwszej. Jennifer Lee i Chrisowi Buckowi, twórcom nowych przygód Elsy, z pewnością nie można zarzucić dostarczania młodej publiczności bezrefleksyjnej rozrywki, a istotność przedstawianych przez nich problemów przekracza ramy musicalu.
W niezwykle ważnej dla tego gatunku warstwie audialnej również jesteśmy świadkami postępu. Brakuje może singli tak wyróżniających się względem reszty kawałków, jak Mam tę moc, lecz twórcy wpadli na chwytliwy pomysł prowadzenia narracji przy pomocy lejtmotywu. Ledwie słyszalny zarys melodii od początku prowadzi naszą bohaterkę ku fabularnemu rozwojowi akcji, żeby w odpowiednio przygotowanych punktach kulminacyjnych wybrzmieć w pełni wraz z całym ładunkiem zgromadzonych w nas emocji. Zapewnia to całości zupełnie inny poziom spójności, inaczej niż w przypadku praktycznie losowych piosenek z części pierwszej, a wspomniany brak wyróżniających się melodii tłumaczyć można równym poziomem wszystkich piosenek, które bardzo dobrze wybrzmiewają również w naszym ojczystym języku.
Poważniejszy ton całości powinien więc podprogowo trafić do umysłów najmłodszych oraz zostać poprawnie zinterpretowany przez ich rodziców, jednak nie znaczy to, że Kraina lodu II pozbawiona jest elementów humorystycznych. Twórcy poszli za ciosem. Ulepiony przez nich bałwan Olaf jest tutaj dostarczycielem naprawdę zabawnych gagów. Nawet ci, którzy „jedynki” nie mieli przyjemności obejrzeć, zostaną uraczeni szybkim streszczeniem w wykonaniu jego rozbrajającej narracji. Cieszy również obecność kulturowej spuścizny, choć nie zawsze przedstawianej w poważnym tonie. Nawiązywanie do historii fikcyjnego świata, jego tradycji, rytuałów i folkowej muzyki pozwala zachować równowagę między problemami współczesnego świata a uroczą, baśniową pieśnią przeszłości.
Polecenie zabrania dzieci do kina jest zbyt oczywiste. Ba! Na ten film powinien iść każdy, bo audiowizualnemu przeżyciu, jakiego doświadczymy, nie dorówna ekran domowego telewizora. Elsa dojrzała, a wraz z nią świat wykreowany przez wytwórnię.