OPUBLIKOWANO: 23 CZERWCA 2017
Budowanie relacji rodzic–dziecko
Relacja między dzieckiem a rodzicami ma ogromne znaczenie nie tylko dla jego aktualnego rozwoju, ale także przyszłego, dorosłego życia. Rodzice jednak nie zawsze sobie to uświadamiają, nie zawsze też wiedzą, jak postępować wobec dziecka, by ta więź była dla niego najbardziej korzystna.
Dobra, zdrowa relacja rodzica z dzieckiem jest bardzo ważna dla obu stron. Rodzicom daje radość i poczucie spełnienia w rodzicielskiej roli, ułatwia też oddziaływania wychowawcze – dziecko chętniej ich słucha. Dla dziecka jest jednak jeszcze ważniejsza, przede wszystkim umożliwia harmonijny rozwój nie tylko emocjonalny, osobowościowy i społeczny, ale nawet fizyczny czy intelektualny. Dobra więź z rodzicem daje bowiem dziecku ogromnie ważne poczucie bezpieczeństwa, mające istotne znaczenie również dla jego osiągnięć szkolnych. Taka relacja sprzyja prawidłowemu rozwojowi i pracy mózgu, w tym zdolnościom poznawczym, uczeniu się czy kreatywności, których wielkim wrogiem jest niepewność i stres.
Rozmowa z rodzicami
Poruszanie tematu relacji rodzic–dziecko w pracy z rodzicami wymaga od pracownika poradni nie tylko fachowej wiedzy, ale także wiele empatii i taktu. Ta więź to często trudny temat. Po pierwsze, rozmowa o niej może zwrócić uwagę rodziców na niedociągnięcia, jakie w relacjach z nimi samymi popełniali ich rodzice, a których wspomnienia mogą być bolesne nawet po latach. Po drugie, wymieniając błędy rodziców w relacjach z dziećmi, można wskazać zachowania, których dopuszczają się nasi słuchacze. Może to być źródłem przykrości, poczucia winy i zwątpienia w swoje rodzicielskie kompetencje. Ale mogą też zadziałać mechanizmy obronne: rodzic odrzuci nasz przekaz i będzie starał się utwierdzić w przekonaniu, że jego dotychczasowe postępowanie było słuszne (zwłaszcza jeśli w podobny sposób sam był traktowany jako dziecko i „wyszedł na ludzi”).
Na samym początku spotkania można przygotować rodziców na to, co mogą usłyszeć. Zaznaczmy, że wiemy, iż rodzice chcą dla swoich dzieci jak najlepiej i że każdemu czasem zdarza się popełniać błędy. Dodajmy, że często błędy te popełniane są w dobrej wierze i wynikają z niedostatku wiedzy (z zakresu wychowania). Pedagogika i psychologia wciąż się rozwijają i z każdym rokiem coraz więcej wiemy o wychowaniu dzieci. Dziś np. mamy wyniki badań, które wskazują jednoznacznie, że bicie jest dla dzieci szkodliwe już na poziomie neurologicznym (niekorzystnie wpływa na rozwój mózgu). Pokolenie naszych rodziców nie miało tej wiedzy, a często było wręcz zachęcane do stosowania kar cielesnych jako „wychowawczych”. Warto więc otworzyć się na nową wiedzę, nie patrząc wstecz, ale koncentrując się na tym, co tu i teraz oraz na przyszłości dzieci.
Wciąż jeszcze popularne są mity dotyczące wychowania dzieci, np. trzeba je „trzymać krótko” (zwłaszcza chłopców), stosować kary, że dzieci mogą decydować, gdy są pełnoletnie, a do tego czasu muszą „słuchać rodziców i nie dyskutować”. Są też rodzice, którzy przesadzają w drugą stronę – pozwalają dzieciom na zbyt wiele i są dla nich bardziej jak „kumple” niż opiekunowie. Są wreszcie rodzice nadopiekuńczy, którzy, chcąc chronić dziecko, nadmiernie przywiązują je do siebie, czynią niesamodzielnym i podkopują jego wiarę w swoje możliwości. Wszystkie te mity warto sprostować, klarownie (i taktownie) wyjaśnić, dlaczego szkodzą dzieciom.
Style przywiązania
Na początek możemy przybliżyć rodzicom tzw. style przywiązania – by mogli ocenić, który z nich najbardziej przypomina ich relację z dzieckiem. Wprawdzie styl przywiązania kształtuje się bardzo wcześnie, bo już w okresie niemowlęcym, ale nie znaczy to, że nie można go później modyfikować. Pamiętajmy, by dać rodzicom nadzieję, że jeśli popełnili błędy, mogą je naprawić – a później wskażmy, jak mogą to zrobić.
Tradycyjnie wymienia się trzy style przywiązania:
- Bezpieczny


