OPRACOWANO: 1 LUTEGO 2016
Zagubione dziecko
Dlaczego zdrowa, prawidłowo rozwijająca się dziewczynka w wieku adolescencji zupełnie nie mogła sobie poradzić z własnymi emocjami? Dlaczego zadawanie sobie bólu stało się dla niej przyjemnością? Dlaczego nie umiała znaleźć innego rozwiązania niż popełnienie samobójstwa? Było ono wołaniem o pomoc i na szczęście do najgorszego nie doszło, ale przeżycia z tego okresu odciskają piętno na całym dalszym życiu.
Pierwsze traumy
Olga przyszła na świat w rodzinie borykającej się z poważnymi problemami materialnymi. Początkowo rodzice mieli pracę, a w wychowywaniu dziewczynki pomagały obie babcie. Mama pracowała w magazynach na nocnej zmianie, po powrocie do domu przesypiała cały dzień i właściwie nie zajmowała się dzieckiem. Tata często zmieniał pracę, miał jedynie wykształcenie podstawowe, z relacji mamy wynika, że był dość konfliktowy i mało sumienny. Po pewnym czasie zaczął szukać ukojenia w alkoholu. Gdy Olga miał trzy lata, był już czynnym alkoholikiem, agresywnym, często podnosił rękę na mamę i babcię. Przez trzy następne lata Olga była świadkiem licznych awantur, widziała pobitą mamę, ciągle płaczącą babcię. Mama zawsze broniła córki, dosłownie zasłaniała ją własnym ciałem, gdy pijany mąż chciał uderzyć Olgę. Gdy dziewczynka miała sześć lat, mama zdobyła się na wyrzucenie męża z domu. Uzyskała rozwód dość szybko i w domu zapanował spokój. Ponieważ ojciec nie płacił alimentów, mama postanowiła podjąć dodatkową pracę i właściwie nie widywała się z córką. Gdy Olga rozpoczęła naukę w I klasie, mama powtórnie wyszła za mąż. Sytuacja rodzinna diametralnie się zmieniła. Nowy mąż mamy miał dobrą pracę i mama zrezygnowała z pracy na nocnej zmianie. Sytuacja materialna rodziny polepszyła się. Ojczym dziewczynki chcąc wkupić się w jej łaski, zaczął jej dawać prezenty w nagrodę za każdą wykonaną czynność: posprzątanie pokoju, dobrą ocenę, grzeczne pójście spać do łóżka. Dziewczynka, pozbawiona dotąd miłości rodzicielskiej, mocno związała się z ojczymem i w tamtym czasie ich relacje wydawały się bardzo dobre. Mama miała więcej czasu dla Olgi, bawiła się z nią, interesowała się jej troskami i radościami.


