Bajkoterapia – coś więcej niż czytanie książek
Opracowała: Izabela Czaja-Antoszek, psycholog dziecięcy, pedagog, arteterapeuta, animator dramy i technik teatralnych, instruktor metod rozwoju ruchowego dziecka, prowadzi autorskie zajęcia twórcze i ogólnorozwojowe oraz warsztaty z umiejętności wychowawczych, a także Pracownię Psychologiczną Razem, założycielka grupy edukacyjnej Ideownia oraz stowarzyszenia psychologów i pedagogów Eksperto Centrum Specjalistów Rozwoju
Bajkoterapia jest modna. Często wspomina się o niej w informacji reklamowej mającej zachęcić rodziców do oddania dziecka do danego przedszkola. Rynek edukacyjny oferuje wiele zajęć dodatkowych, warsztatów i spotkań dla dzieci, wykorzystujących bajkoterapię lub jej elementy. Można by sądzić, że bajkoterapia zawsze dobrze wpływa na dzieci: rozwija ich inteligencję emocjonalną i kompetencje społeczne, pomaga poradzić sobie w trudnych sytuacjach, przyzwyczaja dzieci do nadchodzących zmian czy kształtuje nowe nawyki w działaniu. Wydaje się więc, że może być stosowana zawsze i przez wszystkich w dowolnym momencie rozwojowym malucha. Nic bardziej mylnego.
Bajkoterapia to nie czytanie przedszkolakom książek w ciągu dnia czy podczas poobiedniego relaksu. Bajkoterapia jako metoda pracy z dzieckiem jest wymagająca – do jej prawidłowego zastosowania potrzebne są: odpowiednie warunki zarówno zewnętrzne (właściwy czas, miejsce, uważnie dobrana bajka), jak i wewnętrzne (w postaci określonych uwarunkowań psychicznych malucha) i – co najważniejsze – wrażliwy nauczyciel, który dobrze zna charakterystyki rozwojowe dziecka w wieku przedszkolnym, indywidualne predyspozycje malucha, sytuację rodzinną oraz aktualną potrzebę psychiczną. Z dużą ostrożnością bajkoterapię należy stosować w grupie – temat wybranej bajki w różnym stopniu może „dotykać” różne dzieci: bywa, że dla jednych opowiadanie będzie przyjemne emocjonalnie, a u innych wyzwoli lęk czy inne trudne uczucia.
Czym nie jest bajkoterapia?
Bajkoterapia nie polega jedynie na czytaniu dziecku książek. To metoda psychoterapeutyczna, która wzmacnia i wzbogaca zasoby psychologiczne malucha. W tym kontekście spore znaczenie ma to, co i w jaki sposób mu czytamy. Nie należy mylić jej z biblioterapią – bajkoterapia jest pojęciem znacznie węższym, chociaż podobnie jak biblioterapia wywodzi się od dwóch greckich słów: biblion – książka i therapeo – leczę. Sama metoda opiera się na przekonaniu, że bajki mogą pełnić funkcję pocieszyciela, pomagać dziecku i jednocześnie – ze względu na swoją formę – docierać do najgłębszych pragnień oraz postaw dziecka, kształtując nowe wzorce zachowania. Bajkoterapii nie musi prowadzić terapeuta. Na zajęciach dydaktycznych w przedszkolu można realizować scenariusze z jej elementami. W pewnym stopniu bajkoterapia może być stosowana również podczas poobiedniego relaksu dzieci czy jako odrębna propozycja aktywności, np. popołudniowej.
Co bajkoterapia daje dziecku?


