Bezpłatna aplikacja na komputer – MM News... i jestem na bieżąco! Sprawdzam
Zapraszamy do zapoznania się z serwisem w wersji demo. Aby uzyskać pełen dostęp do treści kliknij "kup dostęp" i wybierz opcję najlepszą dla siebie.
, czyli dzisiaj kończy się dostęp do Twojego Niezbędnika. Przedłuż już teraz w promocji
Dostęp do serwisu wygasł w dniu . Kliknij "wznów dostęp", aby nadal korzystać z bogactwa treści, eksperckiej wiedzy, wzorów, dokumentów i aktualności oświatowych.

 

Lekcja wychowawcza to określone w przepisach prawa zajęcia z nauczycielem pełniącym funkcję wychowawcy danej klasy. Przeważnie w planie nauczania przeznacza się na nią jedną godzinę lekcyjną tygodniowo, a zajęcia odbywają się w ramach godzin do dyspozycji wychowawcy. A co by było, gdyby lekcje wychowawcze zyskały status godzin do dyspozycji uczniów, a nie wyłącznie nauczycieli?

Wbrew pozorom godzina wychowawcza nie zawsze cieszy się sympatią uczniów i nauczycieli. Główną przyczyną negatywnego stosunku do tych zajęć są liczne rozbieżności w zakresie potrzeb i oczekiwań wychowawcy oraz zespołu klasowego. Stanowi to źródło wielu nieporozumień, blokuje efektywną współpracę, a niejednokrotnie generuje frustrację, niezadowolenie, złość oraz znudzenie. Zdarza się, że uczniowie i uczennice po prostu opuszczają nudne dla nich godziny, przekonani o ich bezsensowności.

Dzieci i młodzież potrzebują dla siebie przestrzeni do wygadania się, omówienia ważnych spraw, integrowania się oraz budowania więzi, wyrażania i nazywania emocji, dzielenia się swoimi doświadczeniami i problemami. Tymczasem godzina wychowawcza często bywa wykorzystywana do przeprowadzenia dodatkowej lekcji z przedmiotu nauczanego przez wychowawcę, omówienia i poprawy sprawdzianów, rozliczania frekwencji, nadrabiania braków edukacyjnych, karcenia uczniów za mniejsze lub większe szkolne przewinienia, dyscyplinowania i tym podobnych działań.

Informacje na ten temat znajdziemy m.in. w raporcie z badań Prawa ucznia w Polsce pod redakcją Łukasza Korzeniowskiego, przygotowanym przez Stowarzyszenie Umarłych Statutów: „(…) zdarzają się przypadki, gdy wychowawca danej klasy podczas zajęć z wychowawcą realizuje zajęcia z przedmiotu, którego uczy. Takie zachowanie nie jest zgodne z prawem. Rozporządzenie w sprawie ramowych planów nauczania określa m.in. tygodniowy wymiar godzin przeznaczonych na realizację obowiązkowych zajęć edukacyjnych i zajęć z wychowawcą (§ 2 ust. 1 pkt 1 lit. a i c). Wymiar ten nie jest ani maksymalny, ani minimalny – po prostu jest. I należy go przestrzegać”. Niestety taka praktyka obecna jest w wielu szkołach, o czym otwarcie mówią uczniowie i uczennice np. w mediach społecznościowych. Niektórzy z nich szukają wsparcia, zastanawiając się, w jaki sposób mogą zaradzić tej sytuacji, pozostali natomiast wyrażają tylko swoją frustrację, nie wierząc w możliwość jakiejkolwiek zmiany.

W tym miejscu warto zaznaczyć, że organizacja zajęć z wychowawcą w formie lekcji przedmiotowych, pisania sprawdzianów lub w innym zakresie niepokrywającym się z obowiązującymi nauczyciela wytycznymi jest niewłaściwa. Godzina wychowawcza, którą dysponuje wychowawca danej klasy, służy do podejmowania i integracji działań wychowawczych, a nie nadrabiania zaległości związanych z realizacją programu nauczania. Wychowawca podczas zajęć zobowiązany jest do realizowania opracowanego przez siebie oraz przedstawionego dyrektorowi szkoły programu wychowawczego klasy. Problematyka programu powinna zostać skorelowana z planem wychowawczo-profilaktycznym szkoły. Dobrą rekomendacją będzie także uwzględnienie podstawowych kierunków realizacji polityki oświatowej państwa w danym roku szkolnym.

Katalog tematów poruszanych podczas zajęć z wychowawcą musi przede wszystkim odpowiadać na zdiagnozowane potrzeby uczniów i uczennic w konkretnej klasie. Wychowawca powinien także pamiętać o modyfikacji planu i dostosowaniu go do bieżących problemów i doświadczeń podopiecznych. Niewłaściwe zatem jest powielanie tematyki z ubiegłego roku, „pożyczanie” gotowych planów od koleżanek z innych klas albo korzystanie z zasobów sieci. Rekomendowaną praktyką jest włączanie uczniów i uczennic do dokonywania wyboru w zakresie problematyki omawianej na zajęciach.

Ważne!

Jeśli dzieci i młodzież będą miały okazję do samodzielnego podjęcia decyzji, jakie tematy są dla nich wartościowe, istnieje większe prawdopodobieństwo, że bardziej zaangażują się podczas zajęć. Możliwość dokonania wyboru wiąże się bezpośrednio z poczuciem wpływu, a to z kolei rozwija u młodych ludzi kluczowe kompetencje przyszłości związane z poczuciem sprawczości w szkole. Danie uczniom i uczennicom przestrzeni do inicjowania działań gwarantuje lepszą skuteczność podejmowanych procesów wychowawczych.

O czym rozmawiać na godzinie wychowawczej?

Godziny do dyspozycji wychowawcy pełnią wiele funkcji. Przede wszystkim jest to czas, kiedy nauczyciel ma kontakt ze swoimi uczniami i uczennicami poza zajęciami przedmiotowymi. Zyskuje wówczas przestrzeń do oddziaływań wychowawczych, budowania relacji z podopiecznymi, omawiania bieżących problemów, wprowadzania dzieci i nastolatków w świat wartości, wspierania ich w rozwoju osobistym, społecznym czy edukacyjno-zawodowym.

Konieczne jest oczywiście zajęcie się również sprawami organizacyjnymi i związanymi z życiem klasy, dlatego podczas godzin wychowawczych wychowawcy monitorują frekwencję, pomagają uczniom w wyborze samorządu klasowego czy omawiają plan ewakuacyjny szkoły. Zakres tematyczny tych zajęć zdecydowanie nie powinien się jednak na tym kończyć. To dobra okazja np. do prezentacji uczniowskich (i nauczycielskich) zainteresowań, uzdolnień, rozmowy na temat form spędzania czasu wolnego, kształtowania umiejętności rozwiązywania konfliktów czy zachęcania uczniów i uczennic do kultywowania tradycji narodowych, rozwijania tożsamości narodowej, pamiętania o istotnych datach w historii Polski oraz poznawania własnego regionu.

Próbując udzielić odpowiedzi na pytanie, po co tak właściwie są lekcje wychowawcze, warto zastanowić się nad kluczową rolą otwartości i gotowości na zwyczajną rozmowę z drugim człowiekiem oraz nad budowaniem wartościowej przestrzeni do kształtowania procesów wychowawczych. „Może poza godziną wychowawczą wychowawcy powinni mieć dodatkowe godziny na zwyczajne rozmowy z uczniami? Mógłby to być czas na nawiązanie indywidualnego kontaktu, poznawanie ich trudności i obaw, ale też marzeń, radości i pomysłów na odnalezienie się w dzisiejszym świecie” – proponują autorki raportu Między pasją a zawodem. Raport o statusie nauczycielek i nauczycieli w Polsce 2021, zrealizowanego na zlecenie Fundacji Orange przez agencję badawczą Kantar.

Na pytanie, do jakiego nauczyciela by poszła, gdyby coś wydarzyło się w szkole i potrzebowałaby szybko pomocy kogoś dorosłego, jedna z cytowanych w tej publikacji uczennic odpowiada następująco: „Nie poszłabym do nauczyciela. Poszłabym do pani Ani, naszej woźnej. Ona jest panią od wszystkiego i ona wszystko ogarnia w tej szkole. Cokolwiek się stanie, to się w pierwszej kolejności idzie do niej i ona zawsze będzie wiedziała, umiała poradzić”. To znamienne, że uczennica biorąca udział w badaniu nie wskazała żadnego spośród nauczycieli w swojej szkole, tylko pracownika niepedagogicznego. Jak to możliwe, że posiadająca odpowiednie kwalifikacje oraz przygotowanie do kształcenia i wychowywania kadra pedagogiczna nie cieszy się odpowiednim autorytetem?

Zanim więc zaczniemy się zastanawiać, jakie tematy poruszać na zajęciach z wychowawcą, warto uświadomić sobie, czym jest rozmowa i jaka jest jej wartość – zarówno jeśli chodzi o rozmowę w trakcie lekcji, jak i w kontaktach indywidualnych na linii nauczyciel–uczeń. W tym miejscu można odwołać się do koncepcji rozmowy jako metody oddziaływania wychowawczego Ewy Bochno. Jej książka Rozmowa jako metoda oddziaływania wychowawczego: studium teoretyczno-empiryczne stanowi zajmującą lekturę dla wszystkich nauczycieli zainteresowanych komunikacyjnymi aspektami wychowania dzieci i młodzieży.