Dyscyplina w kontekście szkoły budzi różne skojarzenia. Dla uczniów może wiązać się z ograniczeniem wolności i licznymi oczekiwaniami ze strony otoczenia, z kolei dla nauczycieli może wydawać się sposobem na osiągnięcie względnej harmonii i skutecznej współpracy. Jak ją rozumieć i stosować, tak aby rzeczywiście przynosiła efekty, a jednocześnie dawała przestrzeń do samorealizacji? Czy pozytywna dyscyplina może zadziałać w szkolnych murach?
Pozytywna dyscyplina jako metoda wychowawcza wywodzi się z dorobku wiedeńskich psychiatrów: Alfreda Adlera i jego ucznia, Rudolfa Dreikursa, którzy w swojej pracy preferowali ideę szacunku i godności dziecka, a jego zachowanie postrzegali jako próbę realizacji potrzeby poczucia przynależności i znaczenia. Na tej podwalinie została opracowana pozytywna dyscyplina – metoda autorstwa Jane Nelsen, amerykańskiej psycholożki i edukatorki rodziców i nauczycieli, która od ponad 30 lat inspiruje do wychowania skoncentrowanego na rozwiązaniach. Żeby lepiej zrozumieć, czym różni się ta strategia od tradycyjnego podejścia szkoły amerykańskiej, warto odwołać się do kilku przykładów.
Akcent na szacunek
W odróżnieniu od koncepcji behawiorystów teoria psychologii indywidualnej – a tym samym pozytywna dyscyplina – zakłada, że motorem ludzkich zachowań nie są kary i nagrody, ale poszukiwanie przynależności i potrzeba bycia ważnym. Kluczem do korekty niewłaściwych zachowań nie jest więc odpowiednia reakcja tuż po popełnionym błędzie i odwoływanie się do posłuszeństwa autorytetowi, ale relacja zaufania, która łączy dziecko z dorosłym i daje przestrzeń do wzajemnego okazywania sobie szacunku. Rola dorosłego nie sprowadza się
w tym przypadku do kontroli, ale do wczucia się w sytuację i podjęcia próby jej zrozumienia. Na drodze do współpracy niezbędne są empatia, konsekwentna uprzejmość i stanowczość, a także skupienie się obu stron na znalezieniu optymalnego rozwiązania.
Co interesujące, prekursorzy pozytywnej dyscypliny zauważają skuteczność niektórych metod behawioralnych, tj. kar czy nagród, jednak – jak podkreślają – nie działają one w perspektywie długoterminowej, ponieważ opierają się na motywacji zewnętrznej. Karanie, krytykowanie czy izolację proponują więc zastąpić nazywaniem zachowań bez wzbudzania poczucia winy i wstydu, koncentracją na rozwiązaniach i trzymaniem się wspólnych ustaleń. Istotne jest także to, że reakcja dorosłego nie odnosi się jedynie do zachowania, ale przede wszystkim jest próbą zrozumienia przekonania kryjącego się za tym zachowaniem. Destrukcyjne działanie ucznia w tym podejściu nie stanowi zatem przyczyny ostrej krytyki, ale staje się okazją do doświadczenia przez dziecko naturalnych konsekwencji niewłaściwych zachowań.
Powyższe zestawienie pokazuje istotę pracy z dzieckiem, w której stawia się w centrum wspieranie młodego człowieka, zgodę na uczenie się na własnych błędach, przygotowywanie do życia poprzez nabywanie ważnych kompetencji społecznych oraz trening koncentracji na rozwiązaniach.
Ważne!
Fundamentem metody pozytywnej dyscypliny są pełne szacunku relacje, które uwzględniają potrzeby i granice obydwu stron. Nie ma zatem wygranych i przegranych, ale partnerstwo w poszukiwaniu możliwości zaspokojenia potrzeby przynależności i znaczenia.
Wyzwania nauczycieli
Praca z klasą stanowi dla nauczyciela niebagatelne wyzwanie, ponieważ skuteczne prowadzenie lekcji to nie tylko opracowanie materiału czy umiejętność zainteresowania przedmiotem, lecz także – a może nade wszystko – takie pokierowanie zespołem klasowym, które pozwoli uczniom na bieżąco uczyć się budowania atmosfery i brania odpowiedzialności za rozwiązywanie problemów.
Tym, co może pomóc w osiągnięciu tak sformułowanego celu, będzie znajomość oraz codzienne wspieranie w uczniach siedmiu ważnych przekonań i umiejętności. Są one niezwykle istotne w rozwoju i pomagają dziecku odnieść sukces – w szkole i w życiu.
- Jestem zdolna/zdolny i kompetentna/kompetentny.
- To, co wnoszę w relacje, jest ważne. Jestem potrzebna/potrzebny innym.
- Mam wpływ na to, co się dzieje.


