Bezpłatna aplikacja na komputer – MM News... i jestem na bieżąco! Sprawdzam
Zapraszamy do zapoznania się z serwisem w wersji demo. Aby uzyskać pełen dostęp do treści kliknij "kup dostęp" i wybierz opcję najlepszą dla siebie.
, czyli dzisiaj kończy się dostęp do Twojego Niezbędnika. Przedłuż już teraz w promocji
Dostęp do serwisu wygasł w dniu . Kliknij "wznów dostęp", aby nadal korzystać z bogactwa treści, eksperckiej wiedzy, wzorów, dokumentów i aktualności oświatowych.

 

Zdarza się, że w naszym otoczeniu są dzieci, które wstydzą się, że czegoś nie potrafią, martwią się, że są w czymś słabe. Często przez to właśnie wycofują się z relacji rówieśniczych. Zdarza się też, że nie ujawniają one swoich talentów przez obawę przed wyśmianiem. Nierzadko strach przed oceną innych jest tak silny, że ogranicza normalne funkcjonowanie. Prezentujemy bajkę o Antonim, który był bardzo nieśmiały, ale dzięki wsparciu drugiej osoby zrobił pierwszy krok, by przezwyciężyć swoje słabości. Poznajcie jego historię.

Antoni od września był uczniem pierwszej klasy szkoły podstawowej. Poszedł do nowej szkoły, w której prawie nikogo nie znał. Z widzenia kojarzył może parę osób, ale nigdy z nimi nie rozmawiał. Nie odzywał się na lekcjach, a większość klasy nigdy nie słyszała, jak brzmi jego głos. Antek wstydził się nawiązywać kontakty. Bał się, że zrobi coś źle, że będą się z niego śmiać, oceniać go… Bardzo nie lubił swojego głosu, uważał, że jest okropny i brzmi skrzekliwie. Starał się mówić szeptem lub nie odzywać się w ogóle. Unikał rozmów telefonicznych, wolał pisać krótkie wiadomości.

Mama Antka bardzo się o niego martwiła, ponieważ chłopiec w towarzystwie nie odzywał się, chodził do sklepów, gdzie były kasy samoobsługowe, żeby nie musiał się do nikogo odzywać. Antek większość czasu spędzał samotnie, co zaniepokoiło jego mamę do tego stopnia, że zaprowadziła go kilka razy do pewnej pani, która wypytywała go, jak się czuje, czego się boi, co go stresuje. A on bał się jej powiedzieć, że stresuje go tymi pytaniami.

Antoni świetnie grał na różnych instrumentach, ale jak nietrudno się domyślić, nikt – z wyjątkiem rodziców – nigdy nie słyszał, jak gra. Mama chciała go wysłać na lekcje gry na gitarze, ale on wolał uczyć się sam w domu, z pomocą filmików dostępnych w internecie. I tak mijał dzień za dniem tego sympatycznego, nieśmiałego chłopca, który marzył, by być niezauważanym.

Rozpoczęcie nauki w szkole było bardzo stresującym okresem. Drugiego dnia w szkole pani nauczycielka poprosiła, aby każdy się przedstawił i opowiedział coś o sobie. Kiedy przyszła kolej na Antka, na jego twarzy pojawiły się wszystkie odcienie czerwieni.

– Przedstawisz nam się? – zachęcała nauczycielka.

– Jestem Antek – wydukał, a odezwał się tylko dlatego, że nie mógł znieść tych wszystkich spojrzeń. Miał wrażenie, że to jego „Jestem Antek” wypełniło każdy kąt sali, brzmiało dziwnie, nienaturalnie, a on wtedy poczerwieniał jeszcze bardziej.

– Miło cię poznać, Antku – odpowiedziała pani z serdecznym uśmiechem. – Czy powiesz nam coś jeszcze? Co lubisz? Czym się interesujesz?

Głucha cisza. Antek czuł się, jakby był sparaliżowany. Nie mógł wydusić słowa, miał wrażenie, że nie może oddychać. Wbił oczy w ławkę i marzył, by pani przestała mu zadawać pytania.