Bezpłatna aplikacja na komputer – MM News... i jestem na bieżąco! Sprawdzam
Zapraszamy do zapoznania się z serwisem w wersji demo. Aby uzyskać pełen dostęp do treści kliknij "kup dostęp" i wybierz opcję najlepszą dla siebie.
, czyli dzisiaj kończy się dostęp do Twojego Niezbędnika. Przedłuż już teraz w promocji
Dostęp do serwisu wygasł w dniu . Kliknij "wznów dostęp", aby nadal korzystać z bogactwa treści, eksperckiej wiedzy, wzorów, dokumentów i aktualności oświatowych.

 

Problem niejedzenia jest dość powszechny u dzieci w wieku przedszkolnym. Maluchy rozwijają preferencje żywieniowe w różnym tempie, a to oznacza, że spożywanie posiłków jest procesem rozwojowym, zaś wybrzydzanie i kapryszenie przy obiedzie bywają normą. Czy jednak nauczyciel może być obojętny na fakt, że dziecko w przedszkolu w ogóle nie chce jeść – i to pomimo licznych zachęt? Co zrobić, jeśli taka tendencja utrzymuje się tygodniami i jak wspomóc rodziców w ich niełatwej walce z zaburzeniami odżywiania u dziecka?

Wiele dzieci spędza w placówce przedszkolnej osiem lub więcej godzin dziennie, co stanowi aż jedną trzecią doby. W tym czasie maluchy powinny przyjąć znaczną część swojego wymaganego dziennego zapotrzebowania energetycznego – niedostarczanie w ciągu dnia odpowiedniej liczby kalorii jest niebezpieczne dla młodego organizmu. Czy zatem nauczyciel może nie zwracać uwagi na to, że dziecko w przedszkolu nie chce jeść żadnych posiłków, a taki stan utrzymuje się tygodniami? Co może świadczyć o tym, że maluch cierpi na zaburzenia odżywiania i jak wspomóc rodziców w trudnym procesie radzenia sobie z tym problemem?

Zacznijmy od tego, że dzieci rozpoczynające edukację przedszkolną – a więc mowa tutaj o trzylatkach – znajdują się na etapie rozwoju, w którym mogą odczuwać obawy, a nawet strach przed próbowaniem nowych potraw. Z czasem ta tendencja zanika i maluchy zaczynają stopniowo otwierać się na nowe smaki. Większość dzieci lubi jedzenie i wykazuje typowe wzorce odżywiania. Wprawdzie niektóre na początku mniej lub bardziej wybrzydzają, ale i one ostatecznie sięgają po zrównoważone i różnorodne posiłki. Obawy może natomiast wzbudzać, jeśli dziecko stanowczo odmawia przyjmowania wielu pokarmów. Przyczyną tego stanu mogą być różne awersje do jedzenia, wybiórczość pokarmowa oraz zaburzenia stricte medyczne, które uniemożliwiają utrzymanie prawidłowo zbilansowanej diety. I choć w przedszkolu takie przypadki stanowią mniejszość, to zdarzają się grupy, w których da się zauważyć wspominane wyżej problemy z odżywianiem u najmłodszych.

Objawy świadczące o zaburzeniach odżywiania u dzieci

Istnieją symptomy, które mogą pomóc określić, czy dany przedszkolak cierpi na zaburzenia odżywiania, czy też jego niechęć do jedzenia mieści się jeszcze w normie rozwojowej. Jeżeli dziecko wykazuje co najmniej jedną z wymienionych niżej cech, warto podpowiedzieć jego rodzicom, aby zasięgnęli porady specjalisty.

Ograniczona liczba spożywanych pokarmów

Jednym z najbardziej charakterystycznych symptomów wskazujących na problemy z odżywianiem jest ograniczona liczba spożywanych przez dziecko pokarmów. Przedszkolak, u którego ten objaw jest widoczny, spożywa w sumie ok. 10–15 potraw, a często nawet mniej. Jego dieta jest bogata głównie w węglowodany i tłuszcze, a podstawę jadłospisu stanowią pizza, nuggetsy z kurczaka, makaron z serem czy słodzone jogurty. Wybierane przez dziecko produkty często mają pewną wspólną cechę: taki sam kolor, podobną strukturę, łatwą do przeżuwania konsystencję. Przedszkolaki w takich przypadkach bardzo chętnie spożywają też dania w postaci purée, chcą pić z butelki lub jeść gotowe produkty w formie musów i przecierków z popularnych słoiczków dla niemowląt, mimo że są już na to zdecydowanie za duże.

Opór przed spożywaniem określonych grup produktów